| Dodano: | 4 październik 2011 |
Rata miesięczna:
1 125 PLN |
| Lokalizacja: |
mieszkania Rzeszów, kredyt rodzina na swoimSolarza |
|
| Cena: | 270 000 PLN | |
| Numer identyfikacyjny: | 935 |
Opis:
Do sprzedaży mieszkanie o powierzchni 53.8m2 położone na parterze w wieżowcu. Posiada 2 niezależne pokoje, jasną kuchnię, łazienkę razem z wc. Blok z 1980 roku.
Mieszkanie jednostronne, wychodzące na wschód. Na podłogach w pokojach położone panele, natomiast w kuchni, łazience oraz przedpokoju położone płytki. W kuchni okno drewniane, natomiast w pozostałych pomieszczeniach wymienione na PCV. Do mieszkania przynależy piwnica, balkon oraz ogródek.
Czynsz: 490zł /1 osobę w tym jest c.o, ciepła i zimna woda, oświetlenie części wspólnych, wywóz śmieci, gaz + prąd
Pełna infrastruktura, bardzo dobry dojazd do centrum Rzeszowa.
Nawet w momencie, kiedy znajdziemy już teoretycznie najlepszą ofertę na rynku i zdecydujemy się na kredyt hipoteczny, pozostaną nam do rozwiązania kolejne dylematy. Jednym z nich będzie z pewnością wybór waluty, w jakiej zaciągniemy kredyt. To niezwykle ważne, bo możemy zapewnić sobie duże oszczędności, ale istnieje również ryzyko, że nie trafimy z wyborem i narastające koszty przerosną nawet założone wcześniej prowizje banku. No i nie można w żadnym wypadku zapomnieć, jakie znaczenie będzie miał dla nas spread walutowy.
Po napotkanym nas kryzysie gospodarczym i prawdziwym trzęsieniu ziemi na rynku walut, wielu osób znalazło się w beznadziejnej sytuacji. Jeśli bowiem zaciągnęli kredyt hipoteczny w obcej walucie (a większość osób decydowała się na frank szwajcarski), po mocnym zawahaniu kursów walut okazało się, że do spłacenia pozostanie im prawie połowa więcej, niż zakładali przed laty. Przy takiej sytuacji spread walutowy nie miał większego znaczenia.
Decydując się nawet dziś na kredyt w obcej walucie, musimy liczyć się z niekorzystną dla nas różnicą kursów. Bank wydający kredyty hipoteczne nalicza kwotę do spłacenia na podstawie aktualnego kursu waluty w skupie. Czyli nasze 200 tysięcy złotych zamieni się w większą ilość np. franków szwajcarskich. I już w tym momencie naliczone zostaną nam koszty, spowodowane przez spread walutowy. Wpłacając bowiem ratę, nasze złotówki zostaną zamienione na franki po kursie wyższym (sprzedaży).
Jednak wielu bankierów nadal zaznacza, że kredyt w obcej walucie jest po prostu tańszy. Choć obecnie najwięcej osób decyduje się mimo wszystko na złotówki, z obawy przed zmianami na rynku walut, to ci zaciągający kredyt hipoteczny we frankach czy euro, jak na razie korzystają. Sytuacja zmieni się jedynie, kiedy złotówka mocno straci na wartości. Analitycy nie przewidują jednak na razie takiej okoliczności, więc powinniśmy poważnie przemyśleć o obcej walucie.
Kredyty hipoteczne we frankach i euro są z reguły niżej oprocentowane. Jeśli więc podejmiemy ryzyko i zdecydujemy się na walutę obcą, możemy zaoszczędzić. Jeśli nie spotka nas w ciągu 20-30 lat (w okresie spłaty kredytu) kryzys gospodarczy, prawdopodobnie wyjdziemy na tym bardzo dobrze.































